Bo to Euro właśnie
O czym mówi się niemal na okrągło w ostatnim czasie? Oczywiście o igrzyskach olimpijskich w Vancouver, które startują już w piątek. Znowu będziemy trzymać kciuki za Adama Małysza, Tomasza Sikorę i Justynę Kowalczyk. W sumie za kogo innego w biało-czerwonej ekipie mielibyśmy te kciuki trzymać. Igrzyska igrzyskami, ale w tej całej olimpijskiej gorączce nie powinniśmy zapominać,że również nad Wisłę wkrótce zawita wielkie sportowe święto. W prawdzie do Euro 2012 mamy jeszcze około 2,5 roku, jednak już dzisiaj powiało wielką europejską piłką. W Sali Kongresowej odbyło się losowanie grup eliminacyjnych, w których mamy udział zapewniony wspólnie z Ukrainą. Tak nieśmiało ten fakt przypomniałem, bo w minionym tygodniu Andrzej Szarmach błysnął “inteligencją” nie bardzo orientując się w sytuacji.Tak więc panie Andrzeju, przypominam jeszcze raz z uporem maniaka. Losowanie, w którym Pan dzisiaj uczestniczył do spółki ze Zbigniewem Bońkiem, Andrijem Szewczenko i Olegiem Błochinem Polski i Ukrainy nie dotyczy, ponieważ udział ten już mamy zapewniony. Kropka. Jeśli już mówimy o grupach to nie będę chyba oryginalny, jeśli stwierdzę, że konkretną grupę śmierci wskazać jest bardzo ciężko. Z tym osądzaniem poczekajmy do zakończenia mundialu w RPA i rozpoczęcia eliminacji. Boisko bardzo szybko umiejętności zawodników zweryfikuje. Gdybym jednak musiał wybrać najmocniejszą i najsilniejszą to z całą pewnością ciekawie zapowiadają się mecze w grupach A, C i według mojej skromnej oceny E. Tak zapowiadają się naprawdę spore emocje,a na takie liczę. Bo to właśnie jest Euro, którego przedsmak mieliśmy właśnie dzisiaj w Warszawie.


Wpis o wszystkim i o niczym. Splot news’ów z telewizji. Stricte od ciebie dowiedzieliśmy się, że uważasz grupę E za mocną i nie czepiasz się Terry’ego.
“No i co z tego, że sobie pozwolił na chwilę przyjemności z żoną kolegi”
Jak będziesz kogoś miał to zrozumiesz…
ten co przezywal co zrobil terry musi miec nudne zycie emocjonalne takie jest moje zdanie.